biało-na-czarnym

2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień


Layout by Zjfk for Layout4you

08.12.2006 :: 18:05 :: Komentuj (4)
Bezsenny grudzień muska błyszczące dachy budynków niezliczonymi falami wiosennego ciepła. Zaszywając się w swoich obcych czterech ścianach udaje mi się poczuć kawałek drwiącego ze mnie klimatu świąt. Z parapetu patrzą na mnie podgryzione pierniki; skrzące się, złote łańcuchy i śpiewające czerwononose renifery. Co z tego - przecież kiedy wychodzę na czerwony chodnik zewsząd atakuje mnie kwietniowa aura przeplatana październikowymi mgłami. Żółte światło ulicznych latarni ratuję ostatnimi ciężkimi oddechami w tym roku. Na horyzoncie już tylko gładkie morze.
Czekamy.

22.12.2006 :: 19:31 :: Komentuj (5)
Czuję się monotematycznie; mnie również wciągnął wir przedświątecznych przygotowań. Całe cztere ściany umownie należące do mnie upstrzyłam tandetnymi aniołkami i bezczelnie świecącymi się lampkami; z ulicy na złość ogółowi widać olbrzymią wariującą gwiazdę. W ramach dopełnienia atmosfery mruczę 'Rape Me' Nirvany i półgłosem naśmiewam się ze swojej dziecinności. Przez zieloną łazienkę przechodzą zapachy ze wszystkich mieszkań w pionie - przeplatają się bigosem i pachnącymi ciastami.
Boże Narodzenie traktuję po amerykańsku. Więcej zabawy widzę w przybieraniu wszystkiego zielonymi łańcuchami niż w zasiadaniu do wigilijnego stołu i składaniu sobie życzeń (tego drugiego nie lubię szczególnie). Na kartach papieru spisuję miniony rok w podpunktach zaznaczonych zarówno plusem, jak i minusami. Zdecydowanie więcej jest tych po stronie negatywnej, ale ośmielam się zauważyć, że bilans wyłącznie ostatniego miesiąca wypadłby prawie całkowicie na moją korzyść. Pomijając pisk i skrzywienie na widok dwóch żywych karpi taszczonych w reklamówce, w rzeczy samej.